Akceptacja partnera. Czy wszystko tolerować?

Akceptacja partnera w związku
Spotykając na swojej drodze drugą osobę z którą chcemy powiązać swój los powinniśmy ją akceptować taką jaka jest. Ale czy na pewno? Czy zupełna akceptacja partnera jest możliwa?
- Akceptacja na początku związku
- Bezwzględna potrzeba akceptacji
- Zupełna akceptacja partnera
- Akceptacja partnera a próba zmiany jego zachowań
- Szkodliwa akceptacja partnera
Akceptacja na początku związku
Dowcip na temat akceptacji w związku głosi:
„Mężczyzna chce aby jego kobieta została zawsze taka jak była na początku. Kobieta chce za to aby on po ślubie się zmienił. Najczęściej oboje zostają nieusatysfakcjonowani…” 😉
Mężczyzna decydując się na związek z kobietą uważa, że wybrał odpowiednia partnerkę z którą chciałby spędzić życie. A skoro tak uważa, to jego marzeniem jest aby ona pozostała taką jaka jest, na zawsze. Niestety, z biegiem lat kobieta zmienia się i zmienia swoje nawyki. Niektóre panie przykładowo na początku znajomości robią wszystko aby jak najkorzystniej wypaść w oczach swojego partnera. Potem, po jakimś czasie, z pięknej, eleganckiej i serdecznej osoby stają się złośliwymi paniami przy tuszy w rozciągniętym dresie. Chyba nie trzeba mówić, że trudno tu o akceptację „nowego wcielenia” kobiety 😉
Kobiety natomiast poznając mężczyznę układają sobie automatycznie dwie rzeczy w głowie. To co w mężczyźnie jest do zaakceptowania i to nad czym „będzie trzeba popracować”. Robią to oczywiście podświadomie. Panie bowiem z natury mają tendencje do ulepszania. Ciągle coś przestawiają, poprawiają i upiększają. A jak już ulepszają no to przy okazji starają się również ulepszyć swojego partnera. Bardzo trudno jest zmienić męskie nawyki więc kobieta czuje się nieusatysfakcjonowana.
Bezwzględna potrzeba akceptacji
Teoria mówi o bezwzględnej potrzebie akceptacji człowieka z którym jesteś w związku. Najczęściej jest to trudne, czasem bywa wręcz szkodliwe…
Dlaczego tak napisałem? Akceptacja w związku faktycznie ma kardynalne znaczenie. Poznajemy drugiego człowieka którego obdarzamy gorącym uczuciem. Tak zwane „zakochanie” występuje na początku związku jako pomoc w przetrwaniu okresu wzajemnego poznawania się i docierania. Te „różowe okulary” z początkowej fazy związku pokazują nam bowiem drugą osobę, jako kogoś bardzo podobnego do nas samych. Nagle okazuje się, że mamy podobne zainteresowania, podobne spojrzenie na świat itp. Kiedyś spotkałem się z trafnym spostrzeżeniem, że sformułowanie „zakochać się” niejako wskazuje na samego siebie – widzę w drugiej osobie swoje własne odbicie i to mnie fascynuje. Nic więc dziwnego, że akceptacja partnera przychodzi nam nijako sama.
Zupełna akceptacja partnera
Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku dojrzałej miłości. Po okresie zakochania (jeżeli związek przetrwa) może nastąpić czas rodzącej się miłości. Ta już zakłada akceptację inności drugiego człowieka (przynajmniej jeżeli jest to miłość dojrzała). Dostrzegamy, że nasz ukochany/ukochana jest inna niż my. Trudno zresztą aby było inaczej skoro drugi człowiek wychowywał się w innej rodzinie, w otoczeniu innych ludzi. Nasz partner ma także inne doświadczenia życiowe a przez to trochę inne podejście do życia. Zaakceptowanie tego faktu nie jest łatwe.
Oczywiście często bywa tak, że podświadomie wybieramy kogoś o cechach i światopoglądzie zbieżnym z naszym. Zbieżnym, to nie znaczy takim samym! Nasze odmienne podejście wcześniej czy później da o sobie znać.
Jeżeli jesteś osobą dojrzałą, zaakceptujesz tą odmienność ukochanej osoby. Zaakceptujesz bo wiesz, że będzie Cię ona ubogacać. Pomoże wzrastać i nauczy nowych rzeczy.
Akceptacja partnera a próba zmiany jego zachowań
Z drugiej jednak strony niewielu z nas jest w pełni dojrzałym człowiekiem. Stąd próby zmieniania drugiego człowieka. Staramy się go „dopasować” do naszego idealnego obrazu. Niestety takie postawy podsycane są przez mass media. W filmach przecież zawsze widzimy związki w stylu „żyli długo i szczęśliwie”. Na Facebooku są jedynie zdjęcia uśmiechniętych par podczas wspólnych wczasów. Powieści, bajki także nie pozostawiają złudzeń: związek jest szczęśliwy tylko jeżeli jesteśmy z naszym ideałem.
A my jesteśmy tylko ludźmi, nie jesteśmy ideałami… Stąd tak ważna umiejętność akceptacji. Akceptacja jest ważna także z tego powodu, że nawet jeżeli teraz spotkaliśmy kogoś zbliżonego do naszego ideału, to w ciągu życia ta osoba (i my także) wskutek różnych przeżyć będziemy się zmieniać. Na nasze zmiany wpływamy my sami, wpływamy na siebie wzajemnie i wpływa na nas otaczający nas świat. Umiejętność akceptowania zmian pomoże nam we wspólnym życiu.
Szkodliwa akceptacja partnera
Napisałem na początku, że bezwarunkowa akceptacja może być szkodliwa.
Bywa tak w dwóch wypadkach.
1. Miłość w której zatracamy się w drugiej osobie
Osoba z którą jesteśmy wydaje nam się tak wspaniała, że zmieniamy się dla niej tak bardzo, że przestajemy być sobą.
2. Stan w którym próbujemy w drugiej osobie akceptować wszystko
Staramy się tolerować wszystkie jego zachowania. Z miłości akceptujemy nawet cechy destrukcyjne partnera. Akceptujemy więc zachowania typu skłonności do przemocy, alkoholizm a także skłonności do hazardu itp.
Rozwiązaniem w obu tych przypadkach jest posiadanie kręgosłupa. Oczywiście nie piszę o kościach, ale o własnych zasadach. Zasady życiowe którymi się kierujemy i na łamanie których pod żadnym pozorem nie wyrażamy zgody! W tej sytuacji niestety może się zdarzyć, że rozstaniemy się z kimś nie dlatego, że przestaliśmy go kochać, ale dlatego, że notorycznie łamie nasze zasady. W konsekwencji działa na nas destrukcyjnie przez co ciągnie nas w dół, a my nie potrafimy mu pomóc… Temat ten poruszymy w oddzielnym artykule.
Wnioski:
Warto abyśmy umieli akceptować naszego partnera takim jaki jest.
Z drugiej jednak strony należy być świadomym tego, że otaczający nas świat ma tendencje do ciągłego oceniania i krytykowania naszych postaw życiowych. Media nakłaniają nas do określonych zachowań. Cała umiejętność jest więc w tym abyśmy sami wiedzieli jakie wartości są dla nas istotne w życiu. To my powinniśmy sami szanować siebie i szanować naszego partnera. Pozwoli nam to na zdrową relację i wzajemną tolerancję we wspólnym życiu. Co ważne posiadanie własnych zasad uchroni nas przed ślepą akceptacja negatywnych zachowań partnera. W zdrowym związku nie ma bowiem miejsca na lekceważenie drugiej osoby.
Pamiętajmy również, że życie cały czas nas zmienia i kształtuje w nas nowe postawy. Zmieniamy się więc i nasz parter powinien to zaakceptować. No chyba, że zmieniamy się ewidentnie na gorsze. Wtedy nie dziwmy się gdy partner próbuje nam jakoś pomóc. Ale to już inny temat, bo to czy zmieniamy się na gorsze jest pojęciem względnym.
Myślę, że aby móc w pełni zaakceptować drugą osobę musimy najpierw polubić siebie. Stajemy się wówczas bardziej otwarci na relacje międzyludzkie i nie mamy potrzeby dopasowywania kogoś do naszych oczekiwań.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Zachowania które niszczą związek [czytaj]
Relacje między kobietą a mężczyzną [czytaj]
Zachowania mężczyzn niezrozumiałe dla kobiet [czytaj]
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. SINGLOMANIA została stworzona żebyśmy mogli pomagać a także dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem. Jeśli masz pytanie napisz do nas: singlomania@op.pl
1 thought on “Akceptacja partnera. Czy wszystko tolerować?”
Comments are closed.